START
WPROWADZENIE
AROMAMARKETING
AROMATERAPIA
SWIAT PERFUM
PUBLIKACJE BRANZOWE
GALERIA
GALERIA VIDEO
FORUM
SKLEP
Aromatyczne podróże
NEWSLETTER
O NAS
REKLAMA
PARTNERZY
Dodaj artykuł
Kontakt





Nie pamiętam hasła!
Ty lubisz to, a ja lubię owo, więc dajmy sobie spokój... cz. 5
ImageRaport ten wykazuje, że preferencje zapachowe można zmienić, chyba że są trwałe. W naszym badaniu (Herz i inni, 2004), łącząc przez 15 minut umiarkowanie pozytywne doświadczenie emocjonalne z nieprzyjemnym zapachem, uzyskaliśmy opinię testowanych osób, że ów zapach stał się o wiele znośniejszy; swoje zdanie utrzymywali oni jeszcze przez co najmniej tydzień.

Podsumowując, właściwościami uczenia asocjacyjnego i preferencji zapachowych, istotnymi z punktu widzenia handlu, są: (1) hedoniczna percepcja zapachowa może podlegać zmianom odpowiednio do towarzyszących jej asocjacji z doświadczeniami emocjonalnymi. Właściwości zapachowe produktu da się przedstawić jako wyjątkowo atrakcyjne, natomiast zapachy nieprzyjemne można pokazać tak, by były postrzegane jako znośne. (2) Uczucia i przesłania, które kojarzą się z danymi perfumami będą powracać do osoby mającej kontakt z zapachem także w przyszłości.

Kolejnym ważnym faktem ujawnionym tutaj jest rola kontekstu, szczególnie werbalnego, jako pośrednika kształtującego preferencje zapachowe, niezależnie od wcześniejszych doświadczeń emocjonalnych. Najłatwiej jest używać manipulacji słownej wobec zapachów, które nie są ściśle przypisane do swego źródła. Ponadto, ważnymi mediatorami w kształtowaniu preferencji zapachowych są pojęcia „naturalny” oraz „syntetyczny”/ „sztuczny”, choć przeciętny konsument nie jest w stanie rozróżnić naturalnych i sztucznych odmian zapachów, a często nawet sztucznie otrzymane zapachy bardziej go pociągają. (*4)Co ważne, w prowadzonym przeze mnie badaniu porównującym odbiór zapachów „naturalnych” i „syntetycznych”, gdy uczestnicy wierzyli, że dany zapach jest mieszaniną składników naturalnych i syntetycznych, oceniali go tak samo, jak gdyby zapach był w pełni naturalny. Można więc wysunąć wniosek, że konsumenci będą zadowoleni z produktu tak długo, dopóki będzie zachowana podobna ilość składników naturalnych i sztucznych.

Etykiety na perfumach mogą ustosunkować nas do zapachu, nim go powąchamy. Na przykład, etykieta z nazwą „Pan Czyścioch” kształtuje pewne oczekiwania i kojarzy się bardziej pozytywnie niż „Lizol”. Poza tym, że nazwa produktu zapewnia informacje o wyrobie i obiecuje pewne właściwości, może grać na emocjach. Dla przykładu, „Roześmiane Róże” to lepsza nazwa od „Róża”, gdyż konsumentowi skojarzy się ona ze szczęściem. Dlatego istotnymi czynnikami kontekstu werbalnego w handlu są: (1) Słowa używane do opisu zapachów rodzą w konsumentach pewne oczekiwania. (2) Słowa mogą być używane do manipulowania opinią konsumenta na temat zapachu (np. naturalny, syntetyczny). (3) Wyrazy zawierające ładunek emocjonalny lepiej motywują i oddziałują na konsumenta. W rezultacie, odpowiednie zgranie kontekstu werbalnego i skojarzeń emocjonalnych gwarantuje sukces podczas promowania nowego zapachu.

Dane opisane w raporcie pokazują, że nabywamy preferencji zapachowych poprzez uczenie skojarzeniowe, oparte na uczuciach. Preferencjami zapachowymi można manipulować i zmieniać je przy wykorzystaniu uczenia asocjacyjnego, a język używany do opisu zapachów gra kluczową rolę w ich postrzeganiu. Owe odkrycia mogą okazać się bardzo cenne i zostać wykorzystane przez przemysł zapachowy.

 

tłum. Izabela Żurawska

źródło: whiffguys.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »



Copyright C 2008 Zapachowy.pl
powered by: strony internetowe Łódź - EUROBEST.PL